aplikacji Messenger bądź Instagram – „Niektóre funkcje nie są dostępne. Wynika to z nowych zasad dotyczących usług wiadomości w Europie. Pracujemy nad przywróceniem tych funkcji”.
Czytaj dalej
Wstecz
W dniu 12 marca 2021 r. Sąd Najwyższy rozpoznając sprawę o sygn. akt V CSKP 14/21 (publ. SIP Lex nr 3147680) wydał wyrok w którym określił charakter prawny umowy kaucji gwarancyjnej oraz zobowiązania inwestora do odbioru obiektu będącego przedmiotem umowy o roboty budowlane.
Sąd Najwyższy słusznie wskazał, że kaucją gwarancyjną nie jest zatrzymanie przez zamawiającego, na podstawie postanowień umowy o roboty budowlane, części wynagrodzenia należnego wykonawcy, gdyż nie dochodzi wówczas do przekazania środków pieniężnych na rachunek podmiotu uprawnionego do uzyskania zabezpieczenia należytego wykonania świadczenia. W takiej bowiem sytuacji strony umowy nie ustanawiają obowiązku zapłacenia przez wykonawcę na rzecz zamawiającego kaucji gwarancyjnej w skonkretyzowanej wysokości, ale postanawiają, że określona część przysługującego wykonawcy wynagrodzenia za roboty zostanie zatrzymana przez zleceniodawcę robót do określonego momentu związanego z realizacją zadań, których prawidłowość wykonania została w ten sposób zabezpieczona.
Ponadto w omawianym orzeczeniu Sąd Najwyższy stwierdził, że umowa kaucji gwarancyjnej jest umową kauzalną (prawną przyczyną przysporzenia jest zabezpieczenie wierzytelności) i realną, na podstawie której kaucjodawca przekazuje określoną ilość pieniędzy, a kaucjobiorca może z nich korzystać i zobowiązuje się do ich zwrotu na warunkach wskazanych w umowie. Nosi ona zatem cechy depozytu nieprawidłowego. Następuje przeniesienie własności przedmiotu kaucji, które jest połączone z władztwem, czyli konieczne jest przeniesienie posiadania rzeczy. Kaucja ma również charakter akcesoryjny, albowiem jest ściśle związana ze stosunkiem prawnym, który zabezpiecza. Dający kaucję gwarancyjną przekazuje zatem określoną kwotę na rachunek biorącego, a biorący jest uprawniony do zaspokojenia z kaucji gwarancyjnej swoich roszczeń lub do zwrotu kaucji w przypadkach wskazanych w umowie stron.
W dalszej kolejności Sąd wskazał, że odbiór obiektu jako rezultatu robót budowlanych jest zatem obowiązkiem inwestora, powinien nastąpić niezwłocznie po tym, gdy wykonawca zaofiarował przedmiot umowy o roboty budowlane inwestorowi, chyba że łącząca strony umowa określa termin i sposób dokonania odbioru. Zaoferowany przez wykonawcę obiekt powinien być wykonany zgodnie z treścią zobowiązania, uwzględniając w pierwszym rzędzie treść umowy, a nadto inne elementy kształtujące treść czynności prawnej (art. 56 k.c.), jak również ogólne kryteria prawidłowego wykonania zobowiązania (art. 354 § 1 k.c.). Inwestor jest uprawniony do odmowy odbioru obiektu tylko wówczas, gdy jest on dotknięty wadą istotną, tj. taką, która czyni go niezdatnym do umówionego użytku zgodnie z przeznaczeniem lub prowadzi do wykonania robót w sposób wyraźnie sprzeciwiający się umowie. Jeżeli natomiast wady nie są istotne w powyższym znaczeniu, to inwestor nie może odmówić jego odbioru, natomiast może skorzystać z uprawnień z tytułu rękojmi, ewentualnie gwarancji. W takiej sytuacji w protokole odbioru robót powinny się znaleźć ustalenia co do jakości wykonanych robót, w tym ewentualny wykaz ujawnionych wad wraz z ustalonymi terminami ich usunięcia albo oświadczenia inwestora o wyborze innego uprawnienia przysługującego mu z tytułu odpowiedzialności wykonawcy za ujawnione przy odbiorze wady. Odbiór obiektu jest jednostronną czynnością zamawiającego (inwestora), stanowiącą pokwitowanie spełnienia świadczenia przez wykonawcę (art. 462 k.c.), uznanie świadczenia wynikającego z umowy za wykonane zgodnie z treścią zobowiązania, co otwiera wykonawcy prawo do żądania wynagrodzenia.
#prawoumów #prawobudowlane #Adviser1989
aplikacji Messenger bądź Instagram – „Niektóre funkcje nie są dostępne. Wynika to z nowych zasad dotyczących usług wiadomości w Europie. Pracujemy nad przywróceniem tych funkcji”.
Czytaj dalej
Czym jest hanko i dlaczego nie był "tylko pieczątką"? Hanko (ハンコ) – formalnie inkan – to osobista pieczątka stanowiąca w japońskim prawie odpowiednik podpisu. Podłużna, zazwyczaj okrągła lub owalna, z ręcznie grawerowanym nazwiskiem właściciela w tradycyjnym piśmie pieczęciowym tensho. Każda jest z zasady unikatowa. Ale hanko to nie był tylko kawałek drewna czy rogu. To był rytuał. Moment, w którym przykładałeś pieczątkę do czerwonego tuszu shuniku i z namysłem stawiałeś ślad na papierze, nie był tylko formalnością. To było branie osobistej odpowiedzialności za każde słowo w dokumencie. W tym geście była powaga, była historia i był szacunek do rzemiosła, które przetrwało wieki. Co to oznacza dla biznesu z Japonią? Z perspektywy praktycznej warto wiedzieć, że: Reforma dotyczy przede wszystkim administracji publicznej. Obrót prywatny i kontrakty handlowe będą ewoluować wolniej, a hanko przez wiele lat pozostanie obecny w japońskim biznesie; Mitomein wciąż wystarczy do codziennego obrotu z japońskimi partnerami i jest dostępny dla cudzoziemców; Jitsuin z zaświadczeniem nadal może być wymagany przy umowach o szczególnej wadze prawnej; Japońskie prawo kontraktowe cenić będzie nadal zaufanie, reputację kontrahenta i harmonijną współpracę, czyli fundamentalne wartości, które hanko symbolizował, nawet jeśli sam zniknie z biurek. Działamy w środowisku międzynarodowym i rozumiemy, że skuteczna obsługa prawna to nie tylko znajomość przepisów, to również znajomość kultury prawnej partnera biznesowego. Żegnaj, Inkanie. Niech Twój odcisk pozostanie choćby w pamięci. kancelaria prawna biznes obsługa prawna firm Gdynia obsługa prawna spółki obsługa prawna spółki
Czytaj dalej